Warszawa 22-258-58-32 | Wrocław +48 71 377 23 57

W nail barach Easy Nails nie ma miejsca na ksenofobię. Jesteśmy otwarci na świat i zagraniczne nowości – pod warunkiem, że będą służyć poprawie urody dłoni i stóp. To dlatego w ofercie umieściliśmy manicure francuski i japoński. A o brazylijskim już słyszeliście?

 

Z manicure jest jak z doborem stroju – w skrócie każdy nadaje się na inną okazję. Nie jest to jedynie pogłoska a fakt z życia wzięty. Jesteśmy otwarci na świat i zagraniczne nowości – pod warunkiem, że będą służyć poprawie urody oraz kondycji dłoni i stóp. To właśnie dlatego w ofercie naszych nail barów zawarliśmy tak rozchwytywane usługi jak manicure francuski czy manicure japoński. Chcielibyśmy poruszyć też tematykę ostatniego krzyku mody jakim jest manicure brazylijski. Jesteśmy świadomi tego, iż przytoczone nazwy mogą znaczyć niewiele na pierwszy rzut oka. Z tego też powodu służymy pomocną radą odnośnie tego kto i kiedy może pokusić się o skorzystanie z konkretnej metody upiększania wyglądu dłoni i paznokci.

Manicure i pedicure francuski – szyk

Subtelny, stonowany, klasyczny, bez ekstrawagancji, niezwykle elegancki i choć skromny, to bardzo efektowny, idealny do pracy i na okazje wymagające perfekcyjnego, schludnego wyglądu – tak można by scharakteryzować manicure francuski oraz jego rozmytą wersję – manicure baby boomer. Pasuje do każdej dłoni i każdego kształtu paznokci – szczególnie jednak do tych, które opiłowane zostały w kształt łagodnego półksiężyca lub w trapez o zaokrąglonych kantach.
Z racji tego, że charakteryzuje się on nadaniem delikatnych odcieni beżowo-różowych płytce paznokcia i zaakcentowaniu końcówek na biało to sama płytka oraz skórki muszą być w nienagannej kondycji. Jeśli ich wygląd jest daleki od doskonałości, dłonie i stopy warto poddać zabiegom manicure i pedicure terapeutycznego. Po zakończeniu procedur przywracających skórze i paznokciom siły witalne i zdrowy wygląd można zdecydować się na malowanie w stylu francuskim.
Obecnie dla tych, którzy preferują subtelne odejście od tradycji możemy zaproponować różnorodne wariacje stylizacji blisko spokrewnione ze stylizacją paznokci w stylu francuskim. Inny kolor płytki paznokcia niż beż, linia uśmiechu w różnorodnych kolorach tęczy to tylko nieliczne z pośród dostępnych wariantów.

Manicure i pedicure japoński – naturalność

To jedyny rodzaj zabiegów, w którym lakier do paznokci jest produktem zbędnym. Nie ma od niego lepszego sposobu na uwydatnienie piękna płytek paznokciowych bez malowania. W istocie można potraktować ten zabieg tylko i wyłącznie zabieg terapeutyczny.
Panuje przekonanie, że nanoszenie odżywczych preparatów na martwe struktury ciała (a do takich zaliczana jest twarda, rogowa płytka paznokcia) mija się z celem, ponieważ i tak składniki tego środka nie poprawią stanu komórek. Nic bardziej mylnego! Wcieranie odżywczej pasty bogatej w witaminy, minerały i z dodatkiem wosku pszczelego działa na płytki niczym panaceum. Kto raz wypróbował manicure japoński, wie jak oszałamiającego, a jednocześnie eleganckiego efektu może się spodziewać. Ot, niewymuszona naturalność w pełnej krasie dla wymagających.

Manicure i pedicure brazylijski – odżywienie

Kiedy french manicure robił oszałamiającą karierę, brazylijska metoda na upiększenie wyglądu dłoni i stóp była znana chyba tylko elegantkom pochodzących z tętniącej życiem Brazylii. Obecnie manicure francuski to kanon, a brazylijski zaczyna powoli wchodzić na salony. Co różnicuje te dwa typy pielęgnacji paznokci? Różnice dotyczą samej techniki wykonywania usługi oraz efektów, które są w ten sposób uzyskiwane.
Podobnie do depilacji brazylijskiej tutaj zwraca się szczególną uwagę na usunięcie nieestetycznych skórek około paznokciowych. W kwestii samego malowania paznokci to stylistki przyjmują zwyczajowo postawę prewencyjną – starają się malować paznokcie lakierem tak, aby nie wyjść poza granice płytki paznokcia. W przypadku brazylijskiej odmiany manicure ta zasada nie ogranicza poczynań manicurzystek. Uprzednio zabezpieczywszy skórki bazą, nakładana jest warstwa ilość lakieru zarówno na paznokcie jak i w około nich. Taki półprodukt może budzić trwogę w tych, którzy są mniej odporni na szybkie zwroty akcji. Zamiast myśleć o tym jak drogo przyjdzie nam zapłacić za tę wątpliwą przyjemność, powinniśmy się zastanowić co motywuje stylistki do takiego postępowania. Otóż nakładając lakier w ten sposób po czym usuwając jego nadmiar z okolicy skórek będziemy mieli pewność, że lakier w całości pokrył płytkę paznokcia – od wolnego brzegu aż po same skórki. Wykonuje się to z premedytacją w celu zapewnienia długotrwałości lakierowania paznokci.